Drukuj

Drodzy Goście,

Stronę tę założyłem dla upamiętnienia życia i twórczości Ojca mojego - Leonarda Turkowskiego. Czy był człowiekiem wielkim? Nie mnie to oceniać, ale bez wątpienia - więcej niż przeciętnym. Potwierdzają to pozytywnie Go wspominający uczniowie szkół podstawowych i liceów pedagogicznych, w których uczył, potwierdzają wspomnienia osób ze środowisk, w których przebywał i pracował, osób, które miały sposobność Go poznać. Świadczy o tym dwadzieścia książek, dwa i pół tysiąca artykułów, felietonów, opowiadań, wierszy, radiowych audycji, dziennikarskich notatek.

Nie postawię Mu pomnika. Nie tylko z braku funduszy. Dziś więcej od granitu czy marmuru znaczy obecność w internecie. Życzę Wam, Drodzy Goście, znalezienia tu czegoś dla siebie.

                                                                                                                               Marek Turkowski

                                                Z ostatniej chwili  Leonard Turkowski w Poznańskiej Wiki  

      

Wiersz na dzisiaj                 

 

 

Dzień dzisiejszy

 

Nie zazdrość ślepym, że nie widzą. 

Nie zazdrość głuchym, że nie słyszą.
Świat nie może być tylko fluidem,
życie nie może być ciszą.

 

Pękaniem kory rosną sady,

w sercach wyją żagielne wiatry.
W drodze naprzód na bruk się upada,
z ciemności się zdąża ku światłu.

 

W każdych skrzypcach zrywa się struna,

w każdym życiu padają bogi.
Z przekleństw iskrzy się siła pioruna,
z rozdroży jaśnieją drogi.

 

Nie zazdrość ślepym, że nie widzą. 

Nie zazdrość głuchym, że nie słyszą.
Wzrok się przyda i słuch się przyda.
Życie nie jest tylko na dzisiaj.

 

Z tomiku "Na progu doby", Wydawnictwo Poznańskie 1959